Oficjalna strona
Parafii rzymskokatolickiej św. Józefa
w Chorzowie

Aktualności

Wiadomości

Odeszli do wieczności

+ ODESZLI DO WIECZNOŚCI +

 

Msza święta w intencji wszystkich zmarłych w lutym zostanie odprawiona w naszym kościele w sobotę 30 marca o godz. 20.00.

Zapraszamy do wspólnej modlitwy ich najbliższych, krewnych i rodziny, a także sąsiadów i znajomych.

 

 

+ 25.02.2024
śp. Marcin Rupik, lat 46
zam. ul. Solskiego
pogrzeb 29.02.2024 (czwartek), godz. 14.00

 

 

+ 27.02.2024
śp. Dominika Lubecka z d. Socha, lat 46
zam. ul. Stabika
pogrzeb 01.03.2024 (piątek), godz. 12.00

ZMIANA TERMINU SPOTKANIA ORGANIZACYJNEGO PRZED PIELGRZYMKĄ

Zebranie organizacyjne przed pielgrzymką do sanktuariów Europy Zachodniej, z przyczyn od nas niezależnych, zostaje przeniesione na sobotę 2 marca o godz. 19.00. Miejscem spotkania będzie salka przy prezbiterium. Informacje dotyczące terminu spotkania zamieszczone w najnowszym numerze gazetki parafialnej (7/2024) są błędne. Za powstałe niedogodności przepraszamy. Wyjeżdżających prosimy o oddanie wypełnionych umów.

PEREGRYNACJA RELIKWII BŁ. RODZINY ULMÓW

20-21 PAŹDZIERNIKA 2023

PEREGRYNACJA RELIKWII BŁ. RODZINY ULMÓW W PARAFII ŚW. JÓZEFA W CHORZOWIE

 

24 września 2023 roku rozpoczęła się peregrynacja relikwii bł. męczenników Józefa i Wiktorii Ulmów i ich siedmiorga dzieci, które nawiedzają wszystkie diecezje w Polsce. W najbliższy piątek Rodzina Ulmów przybędzie do naszej wspólnoty parafialnej, aby tutaj objawić prawdę o sobie wobec Boga i w misji dla ludzi. Serdecznie zapraszamy na peregrynację relikwii kolejnych świadków wiary. Pokazali oni, co znaczy walczyć o ład moralny i zdać egzamin z wiary i próby charakteru - okazali się niezłomni. Ich trud niezłomności i codziennej miłości będzie okazją, by podziękować Bogu i stawiać sobie pytanie, jak to wygląda w naszych rodzinach. Uczymy się miary miłości Boga i człowieka, że nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół, za tych, których kocha. W świadectwie ich życia i męczeństwie śmierci widzimy moc i mądrość płynącą od Boga i wtedy potwierdzamy za Janem Pawłem II, że święci męczennicy nie przemijają; święci proszą o naszą świętość. Rodzina to dziś wielkie wyzwanie dla nas. Jest ona, tak jak to dali w przykładzie swojego życia bł. Ulmowie, miejscem szacunku dla innych, szacunku dla bliźnich potrzebujących pomocy. Dobra rodzina to miejsce rzeczywistej wspólnoty, a istotną katechezą dla dzieci jest przykład rodziców, przykład opieki nie tylko nad nimi, ale też szacunku dla rodziców, teściów, dla tych, którzy przychodzą do naszych domów, troski o bliźnich potrzebujących pomocy. To wielkie wyzwanie dla nas; temu wyzwaniu sprostali Ulmowie. Przykład tej błogosławionej polskiej rodziny z Markowej uczy nas jedności rodziny, która jest środowiskiem integralnego rozwoju wszystkich członków. Obie te rodziny są przykładem pierwszej i najważniejszej szkoły życia, fundamentu, na którym człowiek buduje własną tożsamość i przyszłość.


PROGRAM PEREGRYNACJI

Piątek (20 X)

17.00 - powitanie relikwii i modlitwa za rodziny;

17.15 - nabożeństwo różańcowe;

18.00 - Msza Święta w intencji rodzin;

19.00 - Wieczór Uwielbienia z wystawieniem Najświętszego Sakramentu;

20.00 - Msza Święta w intencji młodzieży;

21.00 - modlitewne czuwanie młodzieży.

 

Sobota (21 X)

7.30 - wystawienie Najświętszego Sakramentu, modlitwa różańcowa;

8.00 - Msza Święta zakończona indywidualnym uczczeniem relikwii;

10.30 - okazja do spowiedzi świętej;

11.00 - Msza Święta w intencji chorych i seniorów z sakramentem Namaszczenia Chorych, błogosławieństwem lurdzkim i pobłogosławieniem lekarstw;

12.00 - Anioł Pański. Zakończenie peregrynacji i pożegnanie relikwii.


Józef, Wiktoria i ich dzieci

Józef Ulma urodził się 2 marca 1900 roku w Markowej. W 1929 roku rozpoczął naukę w Pilźnie, w szkole rolniczej o specjalności ogrodnictwo i sadownictwo. Wśród mieszkańców swojej małej ojczyzny, którą na zawsze pozostała podkarpacka miejscowość Markowa, został zapamiętany jako człowiek głębokiej wiary. 7 lipca 1935 roku Józef poślubił Wiktorię Niemczak, która była o dwanaście lat od niego młodsza. Wiktoria zajmowała się dziećmi, domem, miała też przydomowy ogródek, jako że jej mąż - po ukończeniu szkoły rolniczej - zaczął propagować uprawę warzyw. Józef założył też szkółkę drzew owocowych, hodował pszczoły i jedwabniki. Udzielał się społecznie, dzielił się z innymi rolnikami swoją fachową wiedzą. W miejscowej szkole razem z jej kierownikiem założyli szkółkę, w której uczył dzieci szczepić drzewka i zakładać sady. Po tym, jak Józef sam złożył aparat fotograficzny, fotografia stała się jego największą pasją. Zachowało się około tysiąca zdjęć jego autorstwa, dlatego można go uznać za dokumentalistę tamtych czasów, a szczególnie życia swojej rodziny. Józef posiadał także sporą bibliotekę. Zamiłowanie do wiedzy wyniósł z domu rodzinnego. Nieustannie się dokształcał z periodyków, które prenumerował, więc z myślą techniczną był na bieżąco, co widać po księgozbiorze w muzeum w Markowej. W rodzinie Wiktorii i Józefa przyszło na świat sześcioro dzieci, które przyjęli jako największy dar od Boga: Stasia, Basię, Władzia, Fanusia, Antosia i Marysię. Siódme miało się urodzić na wiosnę tragicznego roku. W Markowej żyło około 20 rodzin żydowskich, w powiecie łącznie około 1000 Żydów. W pierwszej połowie 1942 r. większość z nich została wywieziona i zamordowana w ośrodku zagłady w Bełżcu, bądź rozstrzelana na miejscu. Od lipca trwały polowania na ukrywających się, którzy trwającą w regionie akcję eksterminacyjną usiłowali przeczekać w lasach i na polach. Schrony budowali przeważnie w chaszczach i jarach. Józef Ulma pomagał jednej z rodzin przy konstruowaniu takiej kryjówki. Żydzi szukali też schronienia u mieszkańców okolicznych wsi, ale rzadko kiedy je dostawali. W Markowej, dzięki pomocy kilku polskich rodzin, wojnę przeżyło kilkunastu Żydów. Jesienią 1942 r. do domu Józefa i Wiktorii Ulmów przyszła żydowska rodzina Goldmanów z Łańcuta: Saul Goldman, który przed wojną był znanym w okolicy handlarzem bydła, i jego czterej synowie – Baruch, Mechel, Joachim i Mojżesz (w Łańcucie nazywano ich Szallami). Ulmowie udzielili im schronienia na poddaszu. Wkrótce do ukrywających się dołączyły także dwie córki oraz wnuczka Chaima Goldmana z Markowej – Lea (Layca) Didner z córką Reszlą i Genia (Gołda) Grünfeld. Wcześniej Goldmanowie ukrywali się z pomocą Włodzimierza Lesia, tzw. granatowego policjanta, który mieszkał pod Łańcutem. Goldmanowie zostawili mu swój majątek, lecz ten przestał udzielać im wsparcia i nie chciał oddać mienia. Wtedy udali się do Ulmów. Tam, na poddaszu ich w domu, osiem osób żyło przez ponad rok. Mężczyźni pomagali przy garbowaniu skór, piłowali deski, rąbali drwa na opał. Ich praca została nawet przez Ulmę sfotografowana, podobnie jak wiele innych scen z życia codziennego rodziny. Wydawało się, że piekło okupacji jest gdzieś daleko. Ale to pozór – wokół była śmierć. Wszyscy widzieli ją wielokrotnie. Okna domu wychodziły na tak zwany okop, gdzie rozstrzeliwano Żydów. Tuż przed świtem 24 marca 1944 r. do Markowej przyjechało z Łańcuta pięciu niemieckich żandarmów wraz z kilkoma tzw. granatowymi policjantami (Polska Policja Generalnego Gubernatorstwa). Oprawcy byli dobrze poinformowani. Wiedzieli, w jakim celu jadą do Markowej i kogo tam szukają. Na poddaszu znaleźli ukrywających się Żydów. Rozległy się strzały. W ciągu kilkunastu minut z rąk żandarmów zginęli wszyscy członkowie rodziny: najpierw ukrywający się Goldmanowie, następnie Józef Ulma i jego żona Wiktoria, będąca w zaawansowanej ciąży. Na koniec dowódca posterunku niemieckiej żandarmerii w Łańcucie, Eilert Dieken, podjął decyzję o zabiciu ich dzieci, aby wioska nie miała kłopotu. W czasie egzekucji zginęło również nienarodzone dziecko Ulmów, gdyż Wiktoria była w zaawansowanej ciąży. Najstarsze z dzieci miało osiem lat, zaś najmłodsze narodzone - półtora roku.

 

13 września 1995 r. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie uhonorował pośmiertnie Józefa i Wiktorię Ulmów tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

 

W 2003 r. w diecezji przemyskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów. W grudniu 2022 r. papież Franciszek podpisał dekret o męczeństwie i wyznaczył datę wyniesienia na ołtarze Józefa i Wiktorii Ulmów oraz siedmiorga ich dzieci. Uroczystość beatyfikacyjna odbyła się 10 września 2023 r. w Markowej. To pierwszy raz w historii Kościoła, gdy godność błogosławionych otrzymała cała rodzina. Formułę beatyfikacyjną odczytał kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych: „…naszą władzą Apostolską zezwalamy, aby odtąd Czcigodni Słudzy Boży, Józef i Wiktoria Ulma, małżonkowie wraz z ich siedmiorgiem dzieci, wierni świeccy, męczennicy… obdarzeni byli tytułem Błogosławionych”.

 

HARMONOGRAM MODLITWY RÓŻAŃCOWEJ - PAŹDZIERNIK 2023


Święty Józef - patron doskonały

Zachęcamy do wysłuchania nagranej w naszej parafii audycji o św. Józefie.

 

https://www.radioem.pl/doc/8238263.Swiety-Jozef-patron-doskonaly

Abp Adrian Galbas: Czas zejść na ziemię

WIĘCEJ NADZIEI

Polecamy ciekawą rozmowę z p. prof. Jadwigą Jośko-Ochojską.

 

Nowy dziekan dekanatu chorzów

1 grudnia 2022 roku Metropolita Katowicki abp Wiktor Skworc mianował naszego proboszcza ks. dra Rafała Śpiewaka Dziekanem Dekanatu Chorzów. Zgodnie z prawem kanonicznym, nowy dziekan został wybrany spośród własnego grona przez kapłanów należących do dekanatu Chorzów i zatwierdzony na 5-letnią kadencję przez Biskupa Ordynariusza. Wielki to zaszczyt dla naszej wspólnoty i radość. Z tej okazji pragniemy złożyć nowemu Księdzu Dziekanowi najserdeczniejsze życzenia zdrowia, wytrwałości i Bożego błogosławieństwa na każdy dzień kapłańskiej posługi.

Słowo proboszcza

DRODZY PARFIANIE!

 

Moje przyjście do Chorzowa było niespodziewane, choć już kiedyś przed 15 laty miałem tu zostać wikariuszem. Wtedy jednak plany się zmieniły i ówczesny arcybiskup Damian Zimoń ustanowił mnie duszpasterzem akademickim w Rybniku. Posługiwałem tam 10 lat. Z ogromnym sentymentem wspominam ten czas.

 

Przez ostatnie pięć lat pochłaniała mnie głównie praca na uczelni, na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Mimo pracy naukowo-dydaktycznej zawsze czułem potrzebę posługi duszpasterskiej. Ogromnie cenię sobie kontakt ze studentami. Muszę przyznać, że na uczelni spotykam wspaniałych ludzi. Uważam, że atmosfera na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach jest wyjątkowa.


Kapłańskie życie jest jednak wędrówką. Kiedy z ust Księdza Arcybiskupa Wiktora Skworca dowiedziałem się o potrzebie pójścia do Chorzowa wyraziłem swoją gotowość. Tym razem droga przywiodła mnie do Was, do parafii św. Józefa. Mimo tego, że wiele moich dotychczasowych planów i zadań stanęło pod znakiem zapytania, wiem, że Pan Bóg proponuje mi drogę najlepszą z możliwych. Do tego faktu podchodzę z całkowitym zaufaniem. Daje mi to pokój serca. Przecież św. Józef znalazł się w podobnej sytuacji. Cieszę się, że przyszedłem do parafii w roku jubileuszowym poświęconym Jego osobie. Napisałem kiedyś nawet o Nim wiersz.

 

Bardzo bliska jest mi też postać pochodzącego z Chorzowa Sługi Bożego ks. Jana Machy, którego beatyfikacja już niebawem. Znam osobiście najbliższą jego rodzinę. W ciągu zaledwie kilkunastu dni pobytu w naszej parafii doświadczyłem z różnych stron wielkiej życzliwości i konkretnej pomocy. Te drobne gesty są cennym wsparciem. Początki jak wiecie, zawsze są trudne. Muszę łączyć obowiązki proboszcza z pracą naukową, gdyż studenci oraz władze uczelni też liczą na moją pomoc. Ufam, że Pan Bóg da mi potrzebne siły by sprostać wyzwaniom.

 

Kiedy ksiądz Arcybiskup oznajmił mi wolę posłania mnie do tutejszej parafii, późnym wieczorem przyjechałem do Chorzowa by spojrzeć na ten monumentalny kościół. Został wybudowany ponad sto lat temu w okresie wielkiej prosperity Chorzowa. Powstawały wówczas ogromne fabryki a wokół nich liczne osiedla. Pomyślałem sobie, że ówcześni mieszkańcy Chorzowa, Wasi przodkowie, mimo wielkiego postępu i fascynacji rozwojem techniki czuli potrzebę bliskości Pana Boga. Chcieli by wśród ich domów stanął tak wspaniały kościół. Czy dzisiejsze pokolenie, spadkobiercy tamtych ludzi, byłoby zdolne do podobnego gestu? Ten kościół jest darem Waszych przodków, budowali go nie tylko z myślą o sobie, ale także o Was. Jest on wręcz krzyczącym znakiem mówiącym o tym co w życiu jest najważniejsze. Obyśmy umieli to odczytać i docenić. Co więcej, oby nasze pokolenie pozostawiło następnym świadectwo wiary. Oby piękny kościół św. Józefa w Chorzowie nigdy nie był pusty, oby nie zabrakło w nim Was i Waszych dzieci.

 

Na początku posługi proboszcza mam wiele przemyśleń i planów. Wśród nich jedno marzenie: żeby parafia św. Józefa była rodziną, wspólnotą ludzi Bożych, pełnych wzajemnego zaufania, szacunku i empatii. Nikt za nas tego nie zrobi. Dlatego proszę Was, nie zastanawiajcie się co parafia powinna zrobić dla was, ale co każdy z Was może zrobić dla parafii, czyli dla swojej rodziny. Pierwszego dnia mojego pobytu tutaj podeszła do mnie parafianka i powiedziała ze wzruszeniem: „Proszę księdza proboszcza, to jest mój drugi dom. Moi dziadkowie tu chodzili, moi rodzice tu chodzili i ja tu przychodzę.” Im więcej nas będzie właśnie tak widziało kościół św. Józefa, to parafia stanie się perłą Chorzowa, ostoją naszych rodzin, schronieniem dla każdego. Ponieważ stale pracuję z młodymi ludźmi znam ich życie, wyzwania i nadzieje. Bardzo pragnę by odkryli w Kościele swoje miejsce, by doświadczyli w Nim obecności i miłości Pana Jezusa. Wszystkie materialne remonty czy inwestycje są po to by lepiej służyły naszemu duchowemu wzrostowi i rozwojowi naszej osobistej relacji z Jezusem. Proszę każdego z Was –  pamiętajcie zdanie św. Augustyna – „zaczynamy odnajdywać Boga, gdy zaczynamy odnajdywać samych siebie. Bez doświadczenia miłości trudno uwierzyć w Miłość Boga. Mam nadzieję, że przed nami piękny czas.   

 

Ks. dr Rafał ŚPIEWAK – proboszcz 

Liturgia

Aktualności z Archidiecezji Katowickiej

Linki

Facebook

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Rzymskokatolicka Parafia św. Józefa w Chorzowie, siedziba: Chorzów, Łagiewnicka 17.